2014/02/20

AKSAMITNE USTA W DWIE MINUTY? - SATIN LIPS OD MARY KAY



OBIETNICE PRODUCENTA:
Maseczka Satynowe Usta zawiera mikrogranulki, które delikatne złuszczają naskórek, czyniąc Twoje usta gładszymi i przygotowuje skórę warg na dawkę nawilżenia i odżywienia, które zapewnia drugi krok zestawu.

Balsam Satynowe Usta wygładzi, zmiękczy i odżywi skórę warg. Nałożenie balsamu zapewnia skórze ust nawilżenie, które utrzymuje się przynajmniej 6 godzin.

Zestaw Satynowe Usta doskonale przygotowuje Twoje wargi do makijażu ust Mary Kay®, zapewniając mu jeszcze większą trwałość.

Do kupienia w zestawie (110zł), bądź osobno (62 zł).

MOJE SPOSTRZEŻENIA:
- wygodne, ładne, trwałe opakowania
- przyjemne zapachy
- wystarczy odrobina produktu by uzyskać efekty, także produkty starczają na długi czas
- ratują najbardziej spierzchnięte usta, wszelkie suche skórki znikają, a usta staja się niesamowicie nawilżone, delikatne, gładkie i mięciutkie, co daje nam świetną bazę pod szminki czy inne produkty do ust
- ten duet zagości w moim kuferku na stałe, na pewno będzie się świetnie sprawdzał u klientek z suchymi ustami
- nawilżenie pozostaje przez bardzo długi czas
- nie uczula i nie podrażnia 
- świetnie sprawdzają się w awaryjnych sytuacjach, przed większymi wyjściami, gdy mamy mało czasu na przygotowanie się

Zdecydowanie ten duet jest moim ogromnym hitem! Jeżeli zaciekawiły Was te produkty, to te dwa cuda możecie nabyć u mnie (z możliwością przesyłki), bardzo polecam wypróbować te produkty, zwłaszcza że zakup kosmetyków Mary Kay u konsultantek poparty jest Gwarancją 100% Satysfakcji: brak zadowolenia Klientki (po otwarciu tubek i zużyciu produktu!) = zwrot kosztów! Poza tym, możecie poszukać konsultantek w swoim mieście i przed zakupem wypróbować produkty na sobie. Świetna sprawa! Polecam!


8 komentarzy :

  1. A który to który na ręce?:) Nie widziałam jeszcze żadnej maseczki do ust:) Bardzo ciekawe produkty-po zimie jak znalazł na odświeżenie wyglądu ust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To białe to maska, a to przejrzyste to balsam :) Po zimę, przed zimą, w zimę, produkt na każdą porę i okazję :)

      Usuń
  2. Ciekawe produkty, wcześniej o nich nie słyszałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. znam bardzo dobrze;) miałam to;) dobre produkty;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś używałam z tej serii peeling (przynajmniej tak mi się wydaje, że to była ta seria :)) i byłam nim zachwycona :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny produkt :)))
    P.S U mnie wciąż trwa Walentynkowy Konkurs :))) - Serdecznie Zapraszam!
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  6. rewelacja, szkoda, że troszkę drogie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo... zaciekawiłaś mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń