2014/03/18

MAKIJAŻ ŚLUBNY - NAKAZY I ZAKAZY

Jako że sezon ślubny zbliża się wielkimi krokami, chciałam przybliżyć Wam pewnie zasady, którymi warto się kierować. Makijaż ślubny powinien wyglądać wyjątkowo. W tym dniu każda panna młoda być sobą, ale w najpiękniejszym wydaniu. Zdecydowanie nie jest to czas na eksperymenty. Kluczowe kwestie makijażu ślubnego to trwałość, ponadczasowość, naturalność i jeszcze jedna ważna sprawa - powinien świetnie wyglądać na zdjęciach. Zadowolenie z wyglądu na fotografiach po 10 latach, to coś do czego powinno się dążyć. Jeżeli chcesz by makijaż spełniał wyżej wymienione kryteria, sugeruję pójście do zawodowej makijażystki, która posiada wysokie umiejętności i ma kufer z kosmetykami do zadań specjalnych, na które musiałabyś się nieźle wykosztować decydując się na własnoręczny makijaż.


  • Terminy - jeżeli decydujesz się skorzystać z profesjonalnej usługi makijażystki, zarezerwuj termin kilka miesięcy wcześniej.
  • Makijaż próbny to podstawa! - w dniu ślubu nie ma czasu na poprawki, wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.
  • Udaj się do sprawdzonej specjalistki - masz większą pewność, że nic Cie nie zaskoczy, i że będziesz zadowolona. Pójście do pierwszej lepszej kosmetyczki, nawet na makijaż próbny, może skończyć się wydaniem pieniędzy w błoto, a nie o to nam przecież chodzi
  • Wszelkie inwazyjne zabiegi kosmetyczne, typu oczyszczanie manualne czy głębokie peelingi chemiczne itp., wykonuj znacznie wcześniej. Warto jednak wybrać się do kosmetyczki/kosmetologa na peelingi, maski, wszlekie tzw. zabiegi bankietowe, czy nawilżające.
  • Pęseta na bok - nie reguluj brwi w dzień ślubu, tę czynność wykonaj ok 2 dni wcześniej.
  • Opalanie - nie korzystaj z solarium przed samym ślubem. Najlepiej w ogóle nie korzystaj ;p Jeśli chcesz złapać trochę koloru, zastosuj samoopalacz, ale ważne jest by sprawdzić jego działanie kilka tygodni wcześniej i nałożyć go kilka dni przed ślubem, będziesz miała czas, by dokonać korekty.
  • Suche skórki precz! - dzień przed pozbądź się suchych skórek robiąc peeling, dobrze zrobi też jakaś maseczka nawilżająca, a na noc grubsza warstwa kremu.
  • Używaj sprawdzonych kosmetyków - nie zabieraj się za testowanie nowych kosmetyków, może się to skończyć reakcją alergiczną, zapchaniem skóry, wysuszeniem jej itd.
  • Nie eksperymentuj z makijażem, którego wcześniej nie wypróbowałaś.
  • Sztuczne rzęsy? - jeśli nie czujesz się w nich komfortowo, nigdy ich nie nosiłaś lub gdy nie masz całkowitej pewności, że zostaną na sowim miejscu, po prostu z nich zrezygnuj.   
  • Na makijaż ślubny bez makijażu - jeżeli możesz, odpuść sobie poranne mejkapowanie, potem trzeba poświęcić dodatkowy czas na jego zmycie i w ten sposób też podrażniamy skórę, która potrzebuje chwili czasu by dojść do ciebie po demakijażu (czas, czas, czas!)

Jeżeli decydujesz się samodzielnie wykonać makijaż, to:
- nakładaj makijaż przy naturalnym świetle dziennym
- dokładnie oczyść skórę 
- pamiętaj o dobrej bazie, która przedłuży trwałość makijażu
- upewnij się, czy podkład dobrze stapia się ze skórą
- nie nakładaj brokatowego, świecącego lub mieniącego się cienia do powiek - takie kosmetyki także odbijają światła fleszy
- nałóż podkład bez spf, zrezygnuj z nakładania blokerów i filtrów przeciwsłonecznych, które źle reagują na lampę błyskową aparatu
- jeśli suknia ślubna odkrywa dekolt i ramiona omieć te miejsca pudrem brązującym. Dzięki temu twarz i ciało będą miały jednolity odcień. Możesz dodatkowo zaznaczyć obojczyki i inne wypukłości rozświetlaczem.
- wybierz wodoodporna maskarę
- skutecznie utrwal korektor i podkład oraz zmatowij twarz, idealnie sprawdzi się do tego transparenty, sypki puder fixujący
- by makijaż cieszył się trwałością, spryskaj go specjalną mgiełką utrwalającą np. marki Kryloan
- omieć policzki różem, doda Ci świetlistości, świeżości i młodzieńczego wyglądu

Nie sądzę żebym wyczerpała temat, bo jest to dość obszerna płaszczyzna, także jeżeli macie jakieś pytania, piszcie śmiało, postaram się na nie odpowiedzieć. Będzie tez miło jeżeli dodacie coś od siebie i podzielicie się własnymi doświadczeniami :)

37 komentarzy :

  1. Sama mam dylemat jak i co zrobić czy ryzykować i malować się samej czy jednak oddać w ręcę komuś, kto nie będzie tak zestresowany jak ja ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama pewnie tez nie będę wiedziała co zrobić :) A malował Cię kiedyś ktoś inny? Może warto pójść na makijaż próbny i może wtedy uda ci się zadecydować? :)

      Usuń
    2. ja też w tym roku biorę ślub i zastanawiam się czy w tym dniu poradzę sobie sama z makijazem ;)

      Usuń
  2. ja bym jeszcze dodała, że makijaż musi pasować do panny młodej, ogólne zasady są owszem i powinnyśmy się ich trzymać, jednak jeżeli ktoś lubi mocno oko to nie powinien zmuszać się do delikatnego makijażu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie miałam próbnego a makijaz na ślubie był bardzo ładny:)) Wybrałam klasyczne brązy-moze dlatego byłam pewna, ze wszystko wyjdzie ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie Ci się udało :)) Jednam wiem, że niestety nie zawsze tak to działa...

      Usuń
    2. A mi wszystkie makijażystki (miałam kilka próbnych - całe szczęście, bo gdyby mnie ich praca spotkała w dzień ślubu to bym odwołała imprezę :) ) odradzały brązów dlatego, że "źle się fotografują i giną w aparacie".

      Usuń
  4. ja zaufałam sprawdzonej makijażystce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest klucz do zadowolenia panny młodej :)

      Usuń
  5. Ja się cieszę, że skorzystałam z makijażu próbnego, ponieważ kompletnie do mnie nie pasował, postarzał mnie i byłam rozczarowana. Na szczęście tydzień przed ślubem znalazłam dziewczynę, która wiedziała co robi :) uff :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście! Dlatego nie wolno rezygnować z makijażu próbnego :)

      Usuń
  6. do mojego ślubu sama wykonałam sobie makijaż i choć niezbyt świadomie (nie punktując zasad) trzymałam się tego co napisałaś powyżej, z jednym wyjątkiem - mianowicie solarium, z natury mam bladą skórę, która dodatkowo ciężko się opala, natomiast samoopalacze czy też balsamy brązujące mają jeden mankament - na białej odzieży często pozostawiają plamy, co raczej nie jest mile widziane podczas uroczystości ślubnej ;)
    no i na pewno jeśli już decydujemy się na to by samodzielnie wykonać sobie makijaż w tym ważnym dniu to dobrze jest również zrobić sobie wcześniej próbę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli już musimy/ bardzo chcemy skorzystać z solarium to oczywiście z rozumem :)
      Próba musi być, niezależnie czy makijaż wykonujemy same czy korzystamy z usług makijażystki.

      Usuń
  7. Dodałabym jeszcze - zrezygnuj z intensywnych ust. Szminka nawet najtrwalsza zawsze wymaga ciągłego kontrolowania i poprawek. A chyba nie chcemy sobie popsuć humoru rozmazanym makijazem ust :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bym jednak nie proponowała regulowania brwi dwa dni przed ślubem a nóż jak na złość coś pójdzie nie tak to nie będzie już czasu aby to poprawić, jeśli chodzi o te pojedyncze włoski które wyrastają poza naszym łukiem to ok ale są ponoć i takie kobiety które na dwa dni przed ślubem decydują się na ingerencję w kształt łuku brwiowego a wtedy katastrofa na życzenie;-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Regulację brwi zostawmy sprawdzonej kosmetyczce/kosmetologowi! Bądź sobie jeżeli jesteśmy w tym DOŚWIADCZONE ^^

      Usuń
  9. Bardzo pomocny post :)
    Ja natomiast będę się malować sama :)
    Wiem w czym najlepiej się czuję i jak ma wyglądać makijaż także o to jestem spokojna ;)
    Gorzej z fryzurą... w tym temacie jestem zielona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeżeli wiesz, że dasz radę i stres Ci nie straszy, to jak najbardziej :) Ja do swojego ślubu, o ile nastąpi, muszę sie nauczyć czesać, bo większość fryzur wykonywanych w salonie raczej mi sie nie podobają i wyglądają conajmniej nienaturalnie...

      Usuń
  10. Wydaje mi się, że samoopalacz to zła rada. Do własnego ślubu skorzystałam kilka razy z solarium. Sądzę, że w umiarkowanej ilości to nic złego (a nawet pani dermatolog zaleciła mi skorzystać, aby "wysuszyć" ewentualne niespodzianki na twarzy, plecach, czy dekolcie). Zazwyczaj na weselach jest gorąco, zwłaszcza parze Młodych, i chyba żadna z nas nie chciałaby pomarańczowych zacieków od potu na śnieżnobiałej sukni. Z resztą porad jak najbardziej się zgadzam. Od siebie dodam, żeby w samodzielnym makijażu pamiętać o brwiach, twarz stanie się bardziej wyraźna i lepiej będzie wyglądać na zdjęciach oraz rozważyłabym przedłużenie rzęs metodą 1:1 (sama tak zrobiłam, tylko na okoliczność ślubu i wesela, ale posłużyły także w podróży poślubnej - nie musiałam tracić czasu na makijaż, tylko spokojnie mogłam cieszyć się mężem :] )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli ma ktoś sprawdzony samoopalacz to wydaje mi się, że nie ma żadnych przeciwwskazań :) Fajne są np balsamy brązujące i u mnie się takie bardzo sprawdzają, przetestowałam je w hardcorowych sytuacjach, takich jak turniej tańca towarzyskiego, gdzie polewają się siódme poty, a na mojej białej sukience nie było żadnych plam :) Dlatego testować, testować i nie katować skóry solarium! :)
      W kwestii brwi w 100% się zgadzam, to bardzo ważny element naszego wyglądu :)
      1:1 również świetna sprawa! Oszczędzamy cenny czas :)

      Usuń
  11. Z tym solarium to święta prawda. W tamtym roku malowałam taką pannę młodą, która z natury ma baaardzo jasną karnację a na dzień przed ślubem poszła na solarium...na 30 min. Nie wiem w ogóle kto jej sprzedał tyle minut, widząc jak wygląda klientka, ale to już inna kwestia. Przyszła do mnie w kolorze czerwono-bordowym, musiałam podkład nakładać również na dekolt i plecy i ręce...masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bladzioch wsadzony na 30 min do solarium równa się dla mnie poparzeniem! Aż nie mogę sobie wyobrazić jak ona się czuła z tak podrażnioną skórą i toną tapety na ciele żeby to wszystko pokryć! Czasem aż strach patrzeć na bezmyślność innych!

      Usuń
    2. O rany! Masz racje kto jej sprzedał tyle minut! :/

      Usuń
    3. To dopiero tragedia! :O Przykre, że takie rzeczy się jeszcze dzieją, na szczęście coraz więcej osób jest badziej świadomych... Mam nadzieję, że nigdy nie przydarzy mi się taki przypadek, masakra....

      Usuń
  12. nie odważyłabym się na samodzielne wykonanie makijażu :P domyslam się, że wtedy są kosmiczne nerwy, stres, trema więc to odpada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pewnie się nie odważę, za trudny motyw :)

      Usuń
  13. Zgadzam się z każdym punktem i podpisuję pod tym :) Jednak nie wiem czy jeśli kiedyś przyjdzie ten dzień to będę w stanie się sama umalować (stres itp).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Ja też raczej nie będę wstanie :)

      Usuń
  14. Ja oddałam się w ręce makijażystki, sama bym nie potrafiła, stres i te wszystkie sprawy... ale próbny makijaż uważam za bardzo ważny, lepiej mieć pewność, że wszystko będzie idealnie w tym uroczystym dniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nawet doświadczona makijażystka w dniu swojego ślubu to niebezpieczna makijażystka :D

      Usuń
  15. świetnie wszystko zebrałaś w koopę! sama kiedyś wspominalam o makijażu ślubym na blogu i chyba identyczne uwagi wymieniałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) W takim razie z chęcią poczytam Twój post :)

      Usuń
  16. Super post . Porady na pewno się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne porady :) na pewno wielu osobą się przydadzą :)
    Tak wg to trafiłam na Twojego bloga przypadkiem i bardzo mi się podoba :)
    Zapraszam też do siebie : http://natalijafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Super porady jednak jestem już po ślubie hehe :) ale dla innych będą napewno drogocenne ;)
    Blog rewelacja :) szkoda że nie działa mi opcja obserwuj ale na pewno dodam Cię do ulubionych i jak tylko wszystko wróci do normy to dodam :)) pozdrawiam i zapraszam do siebie :))

    OdpowiedzUsuń