2015/03/10

THE BALM MARY-LOU MANIZER VS MAC MINARALIZED SKINFINISH SOFT&GENTLE



Hej dziewczyny!
Rozświetlacz z The Balm robi od dłuższego czasu wielką furorę wśród kosmetykomaniaczek, ma go już chyba każda z Was. Gdyby nie to że kupiłam wcześniej Soft&Gentle z MAC, który jest chyba niewykańczalny, to pewnie Mary-Lou była by ze mną znacznie szybciej, aczkolwiek jestem prawie pewna, że jakbym nie wygrała w konkursie Let's Bauty to jeszcze długo nie zdecydowałbym się na zakup nowego rozświetlacza. Na szczęście wygrałam ;)


Puder z MAC'a mam już od ponad roku, nowy rozświetlacz to miła odmiana. Z Mary bardzo się polubiłam. Odkąd przyszła do mnie paczuszka z Let's Beauty używam jej namiętnie każdego dnia. MAC na razie poszedł w odstawkę, ale to nie znaczy, że przestałam go lubić i że jest zły, czy gorszy. Nie są to identyczne produkty i widać to już na pierwszy rzut oka, jednakże są bardzo podobne i dają mega podobny efekt na skórze. Czym się różnią? Po pierwsze - odcieniem, MAC jest cieplejszy i wpada ma tony brzoskwiniowe, The Balm ma znacznie bardziej neutralny odcień, taki typowo szampański, będzie pasował praktycznie wszystkim Polkom. Po drugie - konsystencją, Soft&Gentle jest bardziej suchy i dość mocno się pyli, ale przy tym jest bardzo zbity w porównaniu do Mary. Różnią się delikatnie wykończeniem, rozświetlacz z The Balm daje 100% przepięknej tafli, w przypadku MAC'a widoczne są małe drobinki, ale są one praktycznie nie widoczne na skórze. Oba produkty według mnie wyglądają  pięknie na twarzy, ładnie stapiają się z resztą makijażu. Są bezproblemowe w aplikacji i można spokojnie stopniować ich intensywność. Ich ogromnym plusem jest wydajność, jeszcze długo, długo będę mogła się nimi cieszyć. U obu rozświetlaczy jakość jest niezaprzeczalnie genialna, różnica tkwi w cenie i jest to różnica spora. Mary - 64zł, MAC - 126zł. I gdybym przypadkowo zgubiła oba te pudry, pierwszy w kolejności, który bym odkupiła byłby to puder z The Balm. 

A jak jest u Was? Dajcie mi znać o Waszych ulubionych rozświetlaczach, i czy w ogóle ich używacie :)





33 komentarze :

  1. Widzę, że ten z Maca też niczego sobie. :3 Ja niedawno kupiłam moją Mary (gratki za wygranie jej) i jestem również zachwycona, tak jak wszystkie kosmetykomaniaczki. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam ani jednego ani drugiego rozświetlacza, o których piszesz, chociaż fakt, the balm króluje na polskich blogach ;) u mnie w kosmetyczce też znajdują się dwa takie produkty jeden z artdeco a drugi z make up revolution, drugi z kilku prostych powodów znacznie lepiej trafia w moje oczekiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oba ładne :3 ja skusiłam się na Mary ze względu na odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ukochany rozswietlacz to Lightscapade z MAC. Bardzo pasuje do mojej niemal porcelanowej cery, pozostawia tylko taflę, jest nienachalny, taki delikatny, ale robi, co ma robić. Poza tym mam jeszcze Coralistę, która również używam jako rozswietlacz i czeka ona na cieplejsze dni, które powoli nadchodzą :D!
    Wg mnie Mary byłaby dla mnie zbyt żółta, jeśli mogłabym wybrać produkt do rozswietlania z TB, to byłaby to Cindy :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. The Balm uwielbiam! ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ostatnio zamówiłam Mary i już nie mogę się doczekać pierwszego malowania nią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jakos jeszcze nie nauczyłam się korzystać z rozświetlaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam oba produkty i dokładnie takie samo porównanie robiłam u siebie :) Osobiście wielką fanką Mary-Lou nie jestem, wolę Maca ale może kiedyś do The Balmu się przekonam i będę częściej używać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam słynne serduszko i jestem z niego zadowolona , wiem ,że wystarczy mi do końca życia heh. Ostatnio zamówiłam słynny rozswietlacz z The Balm i czekam na przesyłkę , musze go wypróbować .
    Jestem dość sceptycznie nastawiona do Maca . Nie wywiera na mnie wrażenia . Niestety cena nie jest adekwatna do jakości . Miałam podklad z tej firmy i okazał sie totalnym niewypałem :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ceny troszkę mnie odstraszają,ale The Balm ślicznie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne produkty, The balmain wpadł mi w oko, aktualnie używam rozswietlacz kobo i jest nawet dobry

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam rozświetlaczy, ale mam chęć jakiś kupić i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam Mary-Lou i już nawet nie szukam innych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również mam Mary-Lou i bardzo ją lubię. Nie korzystam z niej jednak na tyle często, żeby "groziło" mi kupno nowego rozświetlacza, więc z MACiem pewnie prędko się nie zapoznam. Tym bardziej, że bardziej kusiłaby mnie Cindy-Lou, ale to już by było zwyczajna fanaberia z mojej strony, gdybym ją kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam rozświetlacze. Zarówno MAC jak i Mary są rewelacyjne i z pewnością warte swojej ceny ale jest też kilka tanioszków wartych uwagi - jak np. Bell Ladycode Biedronkowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Od niedawna mam rozświetlacz Soft&Gentle i jest piękny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim ulubieńcem jest rozświetlacz z palety ABH Contour Kit :D Może kiedyś sięgnę po cudo z The Balm.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ma rozświetlacz w kamieniu Elfa, ale zerkam na Mary :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale z Ciebie szczęściara, grasz w Totka? :D Ja poszukuję nadal ulubionego rozświetlacza, więc może ten Mary będzie tym jedynym... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jakoś tak wyszło, że nie mam żadnego rozświetlacza.. ale myślę o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam Mary już od prawie 2 lat, ale obecnie leży, bo jest jakaś za żółta dla mnie :-/

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam rozświetlacze! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jetem totalnym laikiem jeśli chodzi o rozświetlacze, używam go tak rzadko, ale zdecydowanie bardziej podoba mi się Mac :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam soft&gentle i bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja jakoś nie mam ani jednego ani drugiego :) używam rozświetlacza Bell, i o dziwo jest bardzo podobny do Merry ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślałam o tym rozświetlaczu z MACa, ale jednak ponieważ aktualnie mam dwie Mary, doszłam do wniosku, że się powstrzymam ;)
    Choć również kusi, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  27. The Balm opakowania ma świetne. Teraz zastanawiam się nad jakością ich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  28. theBalm lubię, ale zdecydowanie wolę rozświetlacz z MUR! Ten z paletki do konturowania, gdzie mamy dwa bronzery. Za około 15 zł mamy całkiem dobry produkt!

    OdpowiedzUsuń
  29. W sumie oba ładne. Ale skoro Mary robi taflę i nie ma drobinek, to zdecydowanie wygrywa. Ja mam rozświetlacz w kamieniu Elf, póki co wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mary Lou mam i uwielbiam:) dlatego, najprawdopodobniej innego nie kupię:) Ten z Maca też ładnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mój ulubiony rozświetlacz to Bobbi Brown Shimmerbrick - moim zdaniem nie do zdetronizowania :p

    OdpowiedzUsuń