2015/04/11

BALSAMY EOS, CZYLI JAJKA NIE TYLKO NA WIELKANOC


Hej dziewczyny!

Wielkanoc już za nami, a jajka dalej w modzie. Mowa tu oczywiście o przeuroczych balsamach w formie jajeczek firmy EOS, które już od dłuższego czasu zamieszkują kosmetyczki wielu z Was. Dziś kolej na moją recenzję. Czytajcie dalej jeśli chcecie dowiedzieć się, czy moje usta polubiły się w 100% z tym produktem.


OPIS PRODUCENTA
Eos Lip Balm to wyjątkowy kosmetyk, który skutecznie zadba o piękno Twoich ust.
EOS Blueberry Acai jest produktem do ust o orzeźwiającym smaku jagód acai.
Balsam EOS  jest w 95 % organiczny, w 100 % naturalny. Zawiera olejek jojoba, masło shea oraz witaminę E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem. Pozbawiony jest glutenu, parabenów, ftalanów oraz wazeliny. Posiada właściwości odżywiające, regenerujące i antybakteryjne. Zapewnia ustom długotrwałe nawilżenie i widoczne wygładzenie oraz wysoki komfort użytkowania.
Łączy w sobie wiele cech, które sprawiają, że staje się niezbędny przez cały rok:
- wygładza i nawilża usta, które stają się piękne i zdrowe
- pozostawia na ustach delikatny połysk i smak -  bez uczucia lepkości, jaką możemy spotkać przy innych kosmetykach ochronnych
- doskonale dopasowuje się do dłoni i ust - można go nakładać nawet bez użycia lustra
- łączy w sobie znakomite właściwości z nowoczesnym  kształtem, który pasuje do torebki i każdego miejsca w domu
- można wybrać swój ulubiony smak

Skład:
Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Beeswax/CERA ALBA (Cire d’abeille)*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Natural Flavor, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Stevia Rebaudiana Leaf/Stem Extract*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Tocopherol, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract*, Euterpe Oleracea (Acai) Fruit Extract*, Limonene**, Linalool**.
*Organic.
**Component of Natural Flavor. Certified Organic by Oregon Tilth.

Produkt nie jest testowany na zwierzętach.

Cena: 18,99 zł / 7g
Dostępność: >>MyEOS<<

MOJE SPOSTRZEŻENIA
- moje zapachy/smaki: Pomegranate Raspberry, Strawerberry Sorbet, Sweet Mint, Lemon Drop
- najbardziej do gustu przypadł mi miętowy, pachnie tak, jak się nazywa - słodka mięta, aż chce się kawałek zjeść
- wszystkie mają słodki smak, czasem się zapominam i zdarza mi się je po prostu zlizać
- nie zostawiają połysku ani nie kleją się, dzięki czemu będą też fajnym rozwiązaniem dla panów
- ogromny plus za naturalny skład
- stosowane systematycznie genialnie zaspokajają potrzeby skóry moich ust
- są bardzo wydajne, a biorąc pod uwagę że mam aż 4 jajeczka, to starczą mi na wieki 
- mega podobają mi się te opakowanka, idealne do torebki. Jestem nimi absolutnie zauroczona. Wiem, gadżeciara ze mnie :) 
- jednym ruchem możemy nałożyć balsam na całe usta

Cieszę się, że te nawilżające jajeczka zasiliły moją kosmetyczkę. Będę je używała z wielką chęcią jeszcze przez bardzo długi czas :)

A Wy macie już swoje EOS? Jaki jest Wasz ulubiony zapach?  


33 komentarze :

  1. Jeszcze nie mam, jakoś nie mogę się przełamać, żeby zapłacić 20zł za takie malutkie jajeczko :P Tym bardziej, że mam już swoją idealną pomadkę ochronną. Może kiedyś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malutkie jajeczko, ale jest naprawdę wydajne.

      Usuń
  2. Kupiłam sobie już jakiś czas temu SWEET MINT i uzależniłam się ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. własnie od tak dawna mam ochotę na Pomegranate Raspberry, i zawsze jak chce je już zamówić, to wyskakuje coś innego, niezbędnego, i wszystko idzie w zapomnienie :/ no ale już postanowiłam, ze do wakacji to jest mój must have i musze kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Eoski i mimo, że troszkę kosztują to są strasznie wydajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od dawna planuję kupić, ale jakoś ciągle mi nie po drodze :P Do tego muszę pozużywać swoje zapasy, bo szkoda wyrzucić tyle pootwieranych produktów :C

    OdpowiedzUsuń
  6. Również nie używałam jeszcze jajeczka. Bardziej kusi mnie balmi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kuszą mnie te jajeczka, ale jeszcze nie kupiłam swojego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo pochwał teraz na ich temat. Ale pozostanę wierna pomadkom Blistex.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię wersję miętową ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię EOS za to, że mają świetne i poręczne opakowanie oraz dobrze nawilżają:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie nie kuszą generalnie, ale mooooże kieeeeedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zniechęciłam się balsamami Balmi i boję się, że i EOS mnie zawiedzie, ale teraz widzę, że składy są o wiele lepsze, więc muszę przy okazji kolejnego zamówienia internetowego wrzucić do koszyka i takie jajeczko. :) Mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam wariant owoce letnie, już mi się kończy ale na pewno wypróbuję kolejnego eosa

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś kupię, ale póki co jednak zużywam moje inne pomadki i balsamy do ust :) Ostatnio polubiłam truskawkową pomadkę z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam na nie ochotę, ale z drugiej strony szkoda mi 19 zł ;(
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś je zdobęde ! A póki co, uwielbiam Carmexy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cena wyskoa ale pragnę Pomegrate Raspberry. Na ile średnio wystarcza 1 jajeczko?

    OdpowiedzUsuń
  18. Kuszą mnie te jajeczka. Na razie zużywam zapasy. Fajnie, że aplikacja jest bezpalcowa.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja miałam mandarynkowe jajo. Jak je powąchałam to sobie przypomniałam że ja nie lubię mandarynek i byłam z takim jajem jakiś czas, potem siostra je ode mnie wzięła:D Jak skończę mój zapas, to pewnie je znowu kupię, w innym zapachu, bo super fajnie wyjąć je z torebki jak gdzieś się jest :) Zawsze takie zainteresowanie wzbudza :)

    OdpowiedzUsuń
  20. chętnie bym wypróbowała te czerwone jajeczko:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś chętnie się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Obecnie jestem zaopatrzona w aż 7 jajeczek w tym 2 są obecnie w użytku a pozostałe 5 czeka na swoją kolej. Tak jak wspomniałaś są mega wydajne i również się zastanawiam nad tym kiedy uda mi się je zużyć:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja już od jakiegoś czasu poluję na to jajeczko, muszę w końcu zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czaiłam się na nie już od roku. Pierwsze jajeczko(o smaku granatu) kupiłam w grudniu i.... zakochałam się. Ten zapach, smak, wygląd. Bajka. Ostatnio kupiłam mandarynkę i jagodę, pachną genialnie. Zobaczymy jak będzie z działaniem. :) Powiem szczerze to dobrze wydane 22 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę w końcu sama wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś na pewno je spróbuję, kuszą od dawna, ale moje zapasy do ust zdają się nie mieć końca.

    OdpowiedzUsuń