2016/01/07

ULUBIEŃCY ROKU 2015: MAKIJAŻ



Rok 2015 był pełen nowych i cudownych kosmetyków. Wbrew pozorom nie było mi łatwo wybrać te topowe. Na szczęście jakoś się udało i mogę przedstawić Wam produkty najlepsze z najlepszych. To właśnie te kosmetyki najbardziej umiliły mi miniony rok. 


Podkład Clarins Extra Firming 103 Ivory - mam już drugą buteleczkę, co świadczy o tym jak bardzo go uwielbiam. Po drugim opakowaniu z pewnością będzie kolejne. Moja sucha, problematyczna cera perfekcyjnie się z nim zgrała. Ma idealny dla mnie odcień oraz kocham jego wykończenie. Skóra wygląda na zdrową, promienną, nawilżoną. Absolutnie nie podkreśla suchych skórek. Wygląda po prostu jak druga, lepsza skóra. To jest ten rodzaj podkładu, które w 100% upiększają nasz wygląd. Nie obciąża, nie zapycha. Ma wystarczające dla mnie krycie, które z powodzeniem można budować. Jest wart każdej złotówki i jestem mega wdzięczna Magdzie Pieczonce, która bardzo często używa go w swoich filmikach, bo właśnie dzięki niej skusiłam się na ten podkład. 

Kamuflaż Makeup For Ever Full Cover nr 4 - nic tak dobrze nie kryje moich zasinień wokół oczu, jak ten produkt. Mimo bardzo dobrego krycia nie obciąża aż tak mocno jakby się mogło wydawać, a to ważne zwłaszcza, gdy stosujemy go na tak delikatną skórę, jak ta pod oczami. Przy codziennym stosowaniu może lekko obsuszyć, ale z pomocą przychodzi mi krem, o którym opowiem w kolejnej części ulubieńców minionego roku. 

Korektor MAC Mineralize NC15 - stosuje go zamiennie z kamuflażem z MUFE. Stawiam na niego, gdy wykonuję lekki makijaż i nie potrzebuje mieć pełnego, idealnego makijażu. Ma przyjemną kremową konsystencję i bardzo ładnie stapia się ze skórą, nie podkreśla zmarszczek, dlatego świetnie sprawdza się u dojrzałych kobiet. Nie wysusza i nie obciąża skóry. Idealny korektor na co dzień. 

Anastasia Beverly Hills Liquid Lipstick w odcieniu American Doll - na ten moment jest to moja ulubiona pomadka. Idealny czerwony kolor, który sprawdzi się u większości kobiet. Konsystencja bardzo kremowa, idealnie się rozprowadza. I najlepszy aspekt - trwałość - jest to najbardziej trwała pomadka jaką posiadam. Zastyga na idealny mat, ale przy tym usta nie wyglądają jak wyschnięte na wiór. Nie odbija mi się na brodzie, z czym mam spory problem, zwłaszcza przy jedzeniu i piciu. Utrzymuje się w stanie praktycznie idealnym przez cały dzień, wymaga jedynie delikatnej poprawki po posiłkach. Po prostu szminka doskonała. Potrzebuje więcej odcieni.

Szminka MAC w odcieniu Mehr - zakochałam się w jej odcieniu - jest to piękny, pudrowy róż z typu "My Lips But Better". Bardzo się cieszę, że jest o matowym wykończeniu, czyli moim ulubionym. I jak na szminki MAC przystało, jakość jest świetna - trwałość, konsystencja, pigmentacja - wszystko na najwyższym poziomie. 

Paletka do konturowania Anastasia Beverly Hills Light - zakochałam się w niej od pierwszego użycia. Odcienie pudrów są idealnie dopasowane do typów urody przeważających na naszej szerokości geograficznej. Bałam się z początku, że nie będę używała wszystkich kolorów i jakieś będą się marnować. Nic z tych rzeczy. Nawet te cieplejsze odcienie bronzerów nie świecą pomarańczą, mają chłodne tony i pięknie prezentują się na buzi. Zachwyciłam się konsystencją tych pudrów. Wcale się nie pylą. Są aksamitne. Ich aplikacja to sama przyjemność, cudownie się z nimi pracuje, pięknie się rozcierają, nie ma mowy o żadnych plamach. Można nimi skutecznie stopniować intensywność, a że praca z nimi jest tak komfortowa, można się nimi bawić do woli.

Lakiery hybrydowe Semilac - moja miłość do nich w roku 2015 nie wygasła. Poczyniłam próby testowania hybryd innych firm, jednak z marnym skutkiem. Jednak co Semilac, to Semilac. Na te moment nie wyobrażam sobie bez nich życia. Cieszę się w minionym roku doszło sporo pięknych kolorów do palety, więc jest w czym wybierać, jest po co wybierać się do hurtowni kosmetycznej <3 Z pewnością w nowym roku moja kolekcja sukcesywnie będzie się powiększać.

MAC pigment Vanilla - w końcu się na niego skusiłam. Przekonało mnie jego miniaturowe opakowanie, a co za tym idzie atrakcyjniejsza cena. Idealnie komponuje się z większością makijaży, jeśli nie wiem czego użyć, to właśnie stawiam na Vanille. Fajnie sprawdza się też jako rozświetlacz do twarzy. Mimo małego opakowania i bardzo częstego użytkowania zużycie jest prawie żadne. Z pewnością starczy na wieki. Zakupu nie żałuje. Wszystkim polecam. 

Żel do brwi Senna w wersji Clear - najlepszy żel do brwi z jakim miałam do czynienia, a trochę ich było. Nic tak dobrze nie utrwala moich niesfornych włosków. Podoba mi się też motyw tych mikro włosków zawartych w żelu, które delikatnie zagęszczają brwi. Widziałam, że coś podobnego i podobno godnego uwagi wypuściła firma Catrice, z pewnością wypróbuję i porównam. 

Beauty Blender - dla niektórych zbędny wydatek, dla mnie niezbędnik w codziennym makijażu, jak i pomocnik przy wykonywaniu mejkapu na klientkach. Dzięki temu magicznemu jajeczku podkład nakłada się bajecznie łatwo, szybko i z pięknym efektem, który jest nie do podrobienia żadnym innym narzędziem. Na promocji w Sephorze dorwałam wersje mini i również cieszę się z tego zakupu - mini jajeczka idealnie sprawdzają się przy precyzyjnym nakładaniu lub rozcieraniu kremowych produktów, uwielbiam nimi nakładać korektor pod oczy oraz konturować nos na morko.





17 komentarzy :

  1. Niestety niczego nie znam, ale produkty MAC mnie ogromnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta paletka do konturowania z Astastasii jest baaardzo kusząca :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Och paletka do konturowania! I pomadki MAC...och! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Same cudowności, nie dziwię się, że znalazły się w ulubieńcach roku <3

    OdpowiedzUsuń
  5. wysoka półka :P myślę, że takie hity zostałyby również moimi ulubieńcami ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Paletkę do konturowania od Anastasia też uwielbiam i również znalazła się w moich ulubieńcach z poprzedniego roku. Uważam, że nie ma lepszej w tej kategorii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mi się podoba pomadka Mehr, muszę ją mieć :) ABH uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic z tego nie miałam i jak widzę powinnam żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie podkład Clarinsa, uwielbiam tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przetestowałabym wszystkie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szminka z MAC jest na mojej liście, ma przepiękny kolor :) Na podkłady Clarinsa czaję się już chyba pół roku i nie wiem na jakie się zdecydować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. kusi mnie bardzo ta paletka do konturowania. pomadka z Maca ma przepiękny kolor:) Kusisz tym podkładem z Clarins;)

    OdpowiedzUsuń
  13. kuszące kosmetyki :)

    http://heartsoakedcities.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój ulubiony podkład! Mam zamiar wypróbować ten koretor bo dużo dobrego o nim słyszałam! :)

    OdpowiedzUsuń